-
Środa, 30 maja 2012
-
kocham Cie Bartosz.
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
Wtorek, 15 maja 2012
-
poprawka, wstaje o 8. pogodo, zabaw sie z nami ale bez deszczu, ok? to wcale nie jest zabawne, daj nam ten luz, proszeeeee
-
wstane o 8.30, zjem pyszne sniadanie, zmyje, ogarne pokoj pojde sie wykapac, spakuje sie i pojde do ziomka <3 potem juz tylko poezja. dobranoc :*
-
seks pomaga na bol glowy. ale kurwa chyba tylko w trakcie nie boli. potwierdzone info
-
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
KURWA SUPER JESTES JOJKO, WIELKIE DZIEKI
-
btw, jak wylaczyc na jakis czas myslenie?
-
przeczytanie horoskopu to byl najbardziej pojebany pomysl dzisiejszego wieczoru
-
KONIEC
-
krew w ustach, w lozku pusto, z glowy sie wylewa, jedyne czego teraz chce to spac, jesli nie ma tego, na czym mi zalezy. dzis mnie kurwa przerasta!
-
nawet palic mi sie nie chce. zle ze mna
-
to przykre, dlaczego nikt mnie nie chce poznac taka jaka jestem, tylko buduje w okol tepa otoczke glupich pozorow? DZIWNY JEST TEN SWIAT
-
i sama nie wiem, czy tez do konca siebie rozumiem. wiem czego chce ale nie moge tego miec, wiec jaki jest w tym sens? zaden kurwa, zaden
-
prowadzac swoje idiotyczne monologi stwierdzam, ze nie potrafie rozmawiac sama ze soba
-
po co patrze na ten telefon? przeciez nikt sie do mnie nie odezwie. a szkoda, w takich chwilach nie lubie byc sama
-
uzaleznienie od ogolnie trudno dostepnych substancji przerasta mnie z dnia na dzien. drugi dzien odwyku przezywam okropnie
-
klimat lozka udziela mi sie szybko.. jajjj
-
-
Piątek, 11 maja 2012
-
grill <3
-
-
Niedziela, 6 maja 2012
-
BRAK SLOW, BEZNADZIEJNOSC TOTALNA. z utesknieniem czekam na zwrot sytuacji i kierunku dla mnie dobrym
-
-
Wtorek, 1 maja 2012
-
koniec tripa! 6 dni picia to dla mnie za duzo, lol. koncert byl zajebisty<3 Kamil jest swietny, tylko zrobilam z siebie idiote.. jutro holla? ZROBMY TO!
-
-
Poniedziałek, 30 kwietnia 2012
-
poniosl mnie melanz. dzis tez poniesie. O JEJCIUUUUUUUUUUUU miszyn. spokojnie, bogactwo za drzwiami
-
